20 grudnia 2006

Mój drugi raz (z kobietą) cz. 2

Całujemy się bez wytchnienia. Co robić dalej? One się nie krępuje, ale moje ręce nie zjechały jeszcze niżej niż do jej pasa. Leży na mnie, zbieram się na odwagę i moję ręce wędrują niżej, ściskam jej pośladki, sa gładkie i twarde. Czuje jak wypina je do góry i a potem wgniata sie w mojego członka. Co dalej chyba chce się kochać?Przekręcić ją na plecy? Czy może czekać na to co ona zrobi, bo to chyba jasne, że jest znacznie bardziej w temacie niż ja. Puki co skupiam sie na pupie, błądze dłońmi po posladkach, zbliżając sie bliżej i bliżej ku środkiowi. Wypina ją, czy chce mi przez to coś powiedzieć. Sięgam palcami niżej i niżej, tak na dobrą sprawę nie wiedząc czego szukam. Wyobrażam sobie, że mój cel znajduje sie gdzieś bardziej ku przodowi, więc staram się wniknąc palcami jak najgłębiej. Lecz ona wygina biodra ku przodowi chyba chce dać do zrozumienia, że sięgam zbyt głęboko. Anatomia kobiecego ciała jest dla mnie zupełnią zagadką, Okazuje sie że nawet uwanża lektura kolorowych pisemek jest kompletnie bezużyteczna kiedy przychodzi do egzaminu praktycznego. Coś czuje po palcami coś tu bez wątpienia jest, zakłucenie równej powieszchni gdzie schodzą sie pośladki. jej ruchy, mówią mi, ze jestem we waściwym miejscu. Sięga ręką do tyłu rozciągając pośladki. Naciska na mój palec wskazujący, OK to tu jest to miejsce. Dziwnie gładkie nie tak je sobie wyobrażałem, no, jeszcze jeden dowód że zdjęcia nawet z naiwiększymi zbliżeniami nie mówią nic. Masz jakiś krem szepcze, krem Nivea w plecaku, nie wiem czemu pyta, ale wolę nie drążyć tematu. Chyba czas na moją inicjatywę. Przekręcamy się i teraz ja jestenm na górze, między jej rozłożonymi nogami. Ok tu już kiedyś byłem, od teraz to już powinienem sobie poradzić. Całuje jej piersi skupiając sie na sutkach. A są one naprawdę duże, nawet teraz kiedy leży na plecach sterczą je do góry. Bardzo duże brodawki, nie take jak u Bożeny . Szykuje się do wejścia. Wiesz, jestem dziewicą wyznaje. Nie mówie nic, co nieco zaskoczony, czy ma zamiar stracić swe dziewictwo ze mna? Może to staroświeckie poglądy ale cnotę trzymam dla męża, kontynłuje. Yhm, przytakuje, ale w głowie kłebią się myśli. Uszanujesz to? Jasne, odpowiadam. Boże czego ona właściwie chce? Kładę sie obok jej i staram się ją przytulić z czułością, żeby nie wyjść na potwora co traci wszelkie zainteresowanie na wiadomośc że, z seksu nici. Tak bardzo chciałabym się z tobą kochać, wyznaje. Boże no tego tu już kompletnie nie pojmuje. Jak ona sobie wyobraza kochanie bez utraty dziewictwa. A... może, a może ma na myśli seks oralny! No oczywiście, że od razu nie zakumałem. Znowu jestem na niej całując usta szyje piersi i powoli posówając się ku dołowi. Docieram do gęstej kępki (ach te lata 80, kto to wtedy słyszał o depilacji). Przypomina mi zachodzoną szczotke zmotkę z kuchni mojej mamy. Musze sie przesunąć jeszcze niżej. Ten namiot jest dla nas zdecydowanie za krótki, ale ona to widzi i posówa sie ku przodowi robiąc mi miejsce. Leżę teraz z nosem w jej włosach, niezbyt to wygodna pozcja. Unosi biorda starając mi się ułatwić moje zadanie. Spokojnie muszę znależć łechtaczkę, powinna być nad dziurką, u zbiegu warg mniejszych, przypomina mi sie rysunek, ze sztuki kochania Wisłockiej. Przedziaram się co nie co na ślep przez dzugle włosów. Ona znów przychodzi z pomocą podnosząc nogi tak wysoko, że dotyka kolanami swich piersi. Ale po tej zmiane pozycji jestem zagubiony jeszcze bardziej. Widzi to, wiec podkłada ręce pod pośladki rozciągając je jednocześnie, Właściwe to jej dzurka odnajduje moje usta, no nareszcie, wydaje mi się, że jestem w końcu w domu. Włosów tu mniej, w takim terenie poruszać się znacznie łatwiej. Jest dziórka wprawdzie, trochę zaciśnięta, jeżdze językiem po jej obwidzie, czuje jak palcami stara się ją dla mnie rozciągnąć. No, ale gdzie ta mityczna łechtaczka, Definicja seksu oralnego u Wisłodzkiej była jednoznaczna, muszę odnaleść łechraczkę. Wodzę językiem nieco ponad dziórką, ale nic tu nie ma, tylko gładziutka skóra, no co jest, mam szukać jeszcze wyżęj. Nie ona nie chce bym szukał wyżej, jej dłoń staje na mej drodze językiem odszukuje koniuszki jej palców, tak one wskażą mi drogę , może nie lubi drażnienia łechtaczki, zdowu rozciąga dziurkę palcami i napiera nią w moje usta, Chce żebm wsadził jej tam język, staram się, ale nie ma takiej możliwości, po prostu za ciasna. Może nie jest podniecona, myślę albo to ta błona dziewicza. A ona znowu, kochajmy się...

1 komentarz:

nieprzekwitła pisze...

Dokończ tę historię. Czekam.